niedziela, 17 stycznia 2010

MUZYKA Z METAFIZYCZNEJ ROZKLAPIOCHY

Przyszedł nowy rok, wlecze się nowe i spycha w kurz to co przeszłe, minione.


Nie ma wrzasku. Nie ma wściekłości... Słowa, słowa, słowa...Dziecko kwili... Czas mija... Przemija... To już jest koniec... Każdy koniec to początek.



niedziela, 27 grudnia 2009

Dom Zły



Jestem po lekturze ostatniego przeboju w polskim kinie i muszę stwierdzić, że Polska w polskim kinie przedstawia się dwojako. To albo cukierkowa laleczka polana lukrem albo zerznięta ździra w kurzu i ekskrementach. Albo romantyczne komedie z wyświechtanymi aktorami, dialogami i scenariuszami albo psychodela z mrocznymi bohaterami i szarymi ścianami w tle.

"Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego zalicza się do tej drugiej grupy. Ten film nie jest zły. Ale ten film to tylko zło. Źli ludzie, wódka, mroczna sceneria PRL, wulgarność w słowie i czynie. Takie "Psy" Pasikowskiego 10 lat wcześniej.

Jutro jadę do Polski i nie wiem czy ten kraj tak się zmienił czy niektórzy polscy twórcy muszą wszystko wyginać, przerysowywać, żeby cokolwiek stworzyć. Forma, Forma, Forma! W Polsce chyba wszystko wylewa się z formy. Gombrowicz wiecznie żywy...

środa, 23 grudnia 2009

WIGILIA NIEZNANEGO



Nie ma czasu

na pisanie, rejestrowanie wrzasków zachwytu, uciekanie

od siebie, od ciebie, złych myśli

jedynie ważne myśli uciekają rozwiane

przez pędzący pociąg


Idą święta. Idzie nowy rok

Kolejny

Rodzą się dzieci

Kolejne


A człowiek stoi lub myśli, że stoi

A rzeka płynie, rwie albo tylko szemrze

A człowiek wbija ukradkiem kotwicę

A rzeka płynie, rwie albo tylko szemrze

I człowiek spływa w nieznane

wierząc uparcie w kotwicy siłę

niedziela, 13 grudnia 2009

OTOCZONY CZARNY CZARNO TO WIDZI




To zdjęcie przegryza łańcuch poprawności politycznej, rasizmu, schematyzmu umysłowego i pewnie jeszcze czegoś. Tym samym wybijając nasz umysł i myśli, z kolein wyżłobionych przez innych, w które z lenistwa i bierności wpadliśmy.

To zdjęcie zmusza nas do myślenia. Jest śmieszne - to fakt, ale jest w nim coś, jakby haczyk. Barack Obama wystarczy, że tylko zerknie, a już zacznie namawiać wszystkich do dialogu. Polska blondyna z miejsca się zakocha w pierwszym lepszym ciemnoskórym. Nawet rasista spojrzy na nie ludzkim okiem.

Taa... w sumie nie ma to jak dorabiać sobie filozofie do wszystkiego. Nawet do rasistowskiego zdjęcia.

wtorek, 8 grudnia 2009

NAJLEPSZY Z NAJGORSZYCH



Obejrzałem najlepszy podobno film polski 2009 roku, czyli Rewers. Babka, matka i córka mieszkają razem we wrogich czasach stalinowskich. Babka i matka usilnie chcą znaleźć córce kawalera. Córka z racji swej nieśmiałości i płochliwości wzdryga się. Dobra gra aktorska(Janda, Polony, Buzek), dobre zdjęcia, a nawet reżyseria. Ale znalazło się coś, co mnie w tym filmie irytowało – chociażby muzyka. Do scen dziejących się w latach pięćdziesiątych zaaranżowano nowoczesny jazz. Trochę to sztuczne.



Gdy głębiej się w to zagłębić okazuje się, że sztuczności jest więcej: przejście akcji z lat stalinowskich do współczesnych – bez ładu bez składu; nieścisłości w scenariuszu, w którym postać grana przez Buzek najpierw kocha, żeby po chwili zdecydować się na zabójstwo ukochanego; czy wątek gejowski na koniec filmu, w duchu wszechwładnej poprawności politycznej. Nie wiadomo też czy ten film miał być komedią, dramatem, tym i tym, czy tylko reżyserowi wyszło to, co wyszło. W ogólnym rozrachunku sztuczność okazuje się o dziwo atutem.



Bo czy nie jest to najbardziej zadziwiającą cechą polskiej kultury, wszystko to co przerysowane, wykrzywione,wyrosłe z formy lub jej pozbawione decyduje o wartości tej kultury. Wystarczy spojrzeć na Mickiewicza (Pana Tadeusza), Fredrę, Wikacego, Schulza, o Gombowiczu nie mówiąc. Popularność wykrzywionej twórczości Maslowskiej tylko potwierdza moje przypuszczenia. Ten kraj jest tak płaski, że każdy próbuje się wykrzywić na wszystkie strony żeby zostać zauważonym. Jak tu żyć po takiej wykrzywionej lekturze swoim prostym życiem?


P.S Poniżej zwiastun, reklamujący film jako czarną komedię. Co najśmieszniejsze wszystkie sceny komiczne z tego filmu pokazane są właśnie w tym zwiastunie. Nie ma to jak dobra reklama!


piątek, 4 grudnia 2009

NIUSY ZE ŚWIATA


Anglicy przegrywają z kryzysem


Polacy wygrywają z kryzysem wszędzie emigrując


W Pakistanie wygrywają z Talibami


W Afganistanie przegrywają z Talibami


Angielki dzięki operacjom, bynajmniej nie militarnym wygrywają walkę z czasem


Polacy przez haniebną politykę koncernów piwowarskich przegrywają walkę z czasem


Rosną im brzuchy


Polkom brzuchy się zmniejszają ponieważ wypuszczają z nich dzieci


Dzieci płaczą bez względu na narodowość


Albowiem świat nie jest doskonały. Nigdy nie był.


A w Ameryce Obama powiedział, że ma nadzieję


Nie wiadomo tylko gdzie ją ma.

sobota, 28 listopada 2009

GALERIANKI


Żeby nadać treści mojemu marnemu blogowi i przy okazji nawiązać do ostatniego niesmacznego posta, postanowiłem napisać o wrażeniach po obejrzeniu kolejnego gównianego polskiego filmu.


„Galerianki” zostały rozreklamowane przez afero twórcze media jak TVN czy spadającą na psy ”Gazetę Wyborczą”. Takie powodzenie film ten zawdzięcza tematowi jaki porusza, a mianowicie prostytucji nastolatek w galeriach handlowych. Młode dziewuchy, często poniżej piętnastu lat oddają się tam w zamian za komórki, ciuchy i inne gadżety starszym, żonatym facetom, a również emerytom i rencistom.


Temat jak widać poważny i popularny. Rozdmuchany przez nienasycone sensacji media i nienasyconych ludzi, którzy ponad półtorej miliona razy zaglądali na you tube, żeby obejrzeć ten film. Debiutująca Pani reżyser z przejęciem opowiada w wywiadach o całym tym zjawisku. Zachwyceni są widzowie i krytycy. O dziwo film się podoba. Cóż na bezrybiu i rak ryba.


Którejś niedzieli obejrzeliśmy ten żałosny obraz razem z moimi braćmi, zalewając się co raz ze śmiechu. Nie temat nas oczywiście śmieszył, ale sposób w jaki został przedstawiony. Marna gra aktorska, wyduszająca łzy muzyka i sztucznie ukazana przemiana głównej bohaterki, młodej niewinnej dziewczynki, która wyśmiewana we szkole z powodu posiadania starego modelu komórki postanawia puścić się z pierwszym lepszym facetem, żeby dostać w zamian nową wypasiona komórę.


Oczywiście pod koniec filmu dziewczynka jest już po przemianie, ubrana jak młoda Britney Spears, z wypasioną komórą i gotową na każdą okazję ostrą odzywkę. Mój brat nabijając się z tej puenty stwierdził, że musi jechać na Soho oddać się pierwszemu lepszemu facetowi, ponieważ posiada bardzo stary model Motoroli.


Nielicznym czytelnikom tego bloga i rożnym trollom internetowym życzę, żeby jak najszybciej sprawili sobie najnowszy model komórki i uchronili siebie przed nieświadomym wdepnięciem w sidła prostytucji.


Poniżej pierwsza część tego „wybitnego” tworu polskiej kinematografii. Jeżeli nie oglądałeś obejrz. Nie bądź gorszy od półtorej miliona ludzi. O tym mówi warszafka, o tym szepcą w Krakowie, to ogląda nawet sam Obama w Stanach.