niedziela, 17 stycznia 2010

MUZYKA Z METAFIZYCZNEJ ROZKLAPIOCHY

Przyszedł nowy rok, wlecze się nowe i spycha w kurz to co przeszłe, minione.


Nie ma wrzasku. Nie ma wściekłości... Słowa, słowa, słowa...Dziecko kwili... Czas mija... Przemija... To już jest koniec... Każdy koniec to początek.



1 komentarz:

  1. jest tylko jeden koniec i tak się pechowo składa, że nie jest on początkiem..
    chociaż może tak wyglądać dla pożeraczy pigułek murti binga...
    pozdro
    K.P.

    OdpowiedzUsuń